piątek, 16 stycznia 2015

#68 MOJA PRZYGODA Z WOŚP

Moja przygoda z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy rozpoczęła się w 2011 roku czyli 4 lata temu. To właśnie wtedy po raz pierwszy zostałam wolontariuszką i tak jak siostra mogłam pomagać zbierając pieniążki dla ratowania dzieci. Już od dziecka wspomagałam Orkiestrę wrzucając do puszki swoje drobniaki i zbierając czerwone serduszka. Zawsze chciałam zostać wolontariuszem (z zazdrością patrząc na siostrę, która kwestowała cały dzień na ulicach miasta)! Z niecierpliwością oczekiwałam finału podczas którego będę mogła otrzymać swój pierwszy identyfikator i puszkę. No i stało się. W tym roku kwestowałam już po raz 5. Jest to bardzo fajne uczucie, gdy wiesz, że dzięki Tobie może przeżyć jakieś dziecko lub możemy pomóc osobom starszym. Jak co roku słyszeliśmy kontrowersyjne wypowiedzi na temat działalności Owsiaka, ale na szczęście nie przeszkodziło to w organizacji i zbiórce pieniędzy podczas 23 finału. Ludzie chętnie wrzucali pieniądze, gdyż przekonali się o skuteczności tej akcji. Tylko ten kto doświadczył choroby i znalazł się w szpitalu mógł się przekonać, że wiele sprzętów ratujących życie posiada naklejone czerwone serduszko. Wierzę, że dobro czynione innym zawsze do nas powraca, dlatego będę grała z Orkiestrą do końca świata i jeden dzień dłużej! M.












 Zdjęcia z poprzednich finałów :


2 komentarze:

  1. mój Dinko wygrał! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, widzę że lubisz pomagać, tak trzymaj! ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ;*