piątek, 2 października 2015

#91 STUDENT LIFE

Zmiany, zmiany, zmiany ... Nowe miasto, nowe znajomości, nowe możliwości i jak to wszyscy mówią 'nowe życie'. Ale jak to? Przecież życie mamy tylko jedno i dobrze musimy nim pokierować. Nie żyjemy w świecie gier, gdzie mamy kilka żyć. A jednak większość z nas rozpoczynając studia, nawet nieświadomie używa tych słów.
Przeprowadzając się do Szczecina, ok. 170 km od rodzinnego miasta targały mną przeróżne emocje: ekscytacja połączona z przerażeniem, niepewność, nieśmiałość, ale też szczęście. No i gdy nastała niedziela, kiedy to rodzice zostawili mnie w moim nowym mieszkanku było BOOM. A tak na prawdę nic się nie zmieniło :) Fakt zyskałam nowych znajomych, nauczyłam się dbać o finanse ( tak, aby starczyło do następnego zjazdu do domu :)), muszę sama organizować sobie czas, załatwiać sprawy ważne i ważniejsze. Teraz widzę, jak dobrze było w rodzinnym domu, gdzie rodzice zapewniali nam tak na prawdę wszystko, a my siedzieliśmy albo przed telewizorem albo laptopem i nic nas nie obchodziło. Po tygodniu z dala od rodziny (przyjaciół mam na szczęście obok siebie) bardziej poznałam siebie. I jestem SZCZĘŚLIWA, a to chyba najważniejsze ;* Zdałam sobie sprawę, że to 'nowe życie' jest tym samym świebodzińskim życiem tyle, że w Szczecinie. Oczywiście nie porównuję tutaj obu miast, bo wiadomo, że Szczecin ma o wiele więcej do zaoferowania młodym ludziom takim jak studenci. Tak jak wspominałam czekają tu na nas nowe przygody, znajomości, miejsca. Każdy ma swoje spostrzeżenia dotyczące tego krótkiego okresu czasu ( jeszcze nawet nie tygodnia), dlatego od razu dodaję, że to są moje przemyślenia ;)
Dla niektórych czytelników, którzy nie śledzą mnie na portalach społecznościowych nadmienię, że rozpoczęłam studia na kierunku Management Instytucji Publicznych i PR (tak, tak odrzuciłam chemię). Jak na razie miałam jedne zajęcia, także jeszcze nic o nich powiedzieć nie mogę ;) Mam jednak (taką małą) nadzieję, że dokonałam właściwego wyboru i niedługo będę mogła cieszyć się pracą w zawodzie, który będzie dawał mi satysfakcję i siłę do dalszego działania!
Myślę, że ten blog stanie się taką moją białą kartką papieru, gdzie będę zapisywała moje spostrzeżenia czy też przemyślenia odnośnie studiów, życia i po prostu samej siebie. Jeżeli przeczytasz tego właśnie posta to proszę zostaw po sobie znak, bo chciałabym wiedzieć ile osób czeka na kolejne posty ;) Pozdrawiam, M :*